Pov. Lena
- Lena wstawaj. Chyba nie chcesz spóźnić się do szkoły? Ma rację nie chcę. Otworzyłam oczy i wstałam z łóżka, aby udać się do łazienki lub jak to mówiła moja przyjaciółka ze Stanów -Emma SALONU ODNOWY. Tak więc weszłam do niego na godzinę by ze stanu " koszmar ze snów" doprowadzić się do stanu " może być". Ostatecznie wyszło tak:
Gdy byłam już gotowa zeszłam na dół na śniadanie które przygotowała mi mama. Mieszkam sama z mamą, ponieważ tata zginął jakieś dwa lata temu. Dlatego musiałyśmy wrócić do Polski, czyli do miejsca z którego pochodzę, a dokładniej do Warszawy. Wróciłyśmy tu, ponieważ moja rodzicielka znalazła tu nawet dobrą pracę, a mnie zapisała do dobrego liceum, a ja że nie jestem jeszcze pełnoletnia muszę się jej słuchać. - Zawiozę cię do szkoły. Jak zjesz zejdź do auta. Pokiwałam tylko głową i zaczęłam jeść tosty z Nutellą i popijać je kakao. Gdy zjadłam moje "bardzo" pożywne śniadanie, zaniosłam talerz do zlewu, ubrałam się, zamknęłam drzwi i wyszłam z mieszkania.
Byłyśmy prawie pod szkołą a w radiu leciała moja ulubiona piosenka co nie zmienia faktu, ze nie chciałam iść do tej szkoły. Gdy podjechałyśmy pod szkołę, wysiadłam z auta i udałam się w stronę wejścia mojej nowej szkoły. Podeszłam do tablicy informacyjnej, aby sprawdzić, którą koszmarną lekcję mam najpierw. POLSKI. Kurwa super. Niestety musiałam zacząć dzień od wpadnięcia na jakiegoś gościa.
- Przepraszam, jestem tu nowa no i.... - Lena?!- podniosłam głowę i ujrzałam go... Antka. Antek to moja miłość niby o nim zapomniałam, lecz gdy go zobaczyłam zrozumiałam, że jednak dalej go kocham.
Szłam z Antkiem na 2 piętro. Okazało się, że chodzę z nim do klasy. - To Lena, opowiesz mi co się z tobą przez ten czas działo. - zapytał zaczerwieniony. No bez przesady, żeby na mój widok się aż tak czerwienić?! Nie zdążyłam nic odpowiedzieć, ponieważ podeszliśmy do małej grupki. A czyli to są przyjaciele Antka. - Hej ludzie patrzcie na kogo wpadłem na dole. Wszyscy odwrócili się jednocześnie. - Lena to naprawdę ty? - zapytała Klara Klara to moja przyjaciółka, strasznie za nią tęskniłam. - Tak Klara to naprawdę ja - wszyscy zaczęli się śmiać a Klara cała się zaczerwieniła. - Lena przedstawiam cię wszystkim tak jakbyś zapomniała - uśmiechnął się do mnie Antek- Od lewej : Marcin, Piotrek, Kacper , Klara, Maja i Olga - moja dziewczyna. Zamurowało mnie. Co on robi z tą szmatą. Z Olgą rywalizowałyśmy od przedszkola, a teraz zabrała moją miłość. O nie ja tego tak nie zostawię....
******************************************************************
Hejka dzisiaj zostawiam wam 1 rozdział mojego nowego opowiadania.
Buziaczki xoxox

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz